Dzień przed ślubem pan młody złamał rękę. Ślub oczywiście się odbył – z ręką w białym opatrunku i z uśmiechem, którego nie da się przeoczyć na żadnym zdjęciu. Lipcowa ceremonia odbyła się w sanktuarium Matki Bożej Królowej Męczenników w bydgoskim Fordonie, nowoczesnym kościele z czerwonej cegły. Dziesięć dni później pojechaliśmy na plener: najpierw do parku przy Nowym Pałacu w Ostromecku – wśród starych drzew, pod pałacowymi tarasami i przy kamiennej ławie w lesie – a potem do Bydgoszczy, na Wyspę Młyńską, drewniane schody nad Brdą i krętą klatkę schodową.

























